poniedziałek, 8 listopada 2010

dzień jak... nie codzień!


mam Wam tyle do powiedzenia!!!

po pierwsze: dostałam tomiki! jestem dumna i blada!
trzymam go w dłoni i nie mogę uwierzyć... a on jest!
śliczny, skromny ale śliczny... i wiersze... nasze wiersze...
pękam z dumy!

po drugie: prawie poukładałam swoje drobiazgi, ale coś czuje, że to jeszcze nie jest zadowalający efekt... kamienie doszły, ale nie na mój adres, więc dostanę dopiero jutro wieczorem :(
czyli wtedy będę musiała układać raz jeszcze :D

po trzecie: znalazłam dziś wystarczająco dużo czasu na rozmowy z przyjaciółkami...
po czwarte: wygrałam candy! :D

po piąte: weny mi ciągle brakuję, więc z tym walczę...

po szóste: jutro przyjdą materiały na firanki i zasłonki, więc może w przyszłym tygodniu będę już dumnie patrzeć na okna :)

dziś chyba bez zdjęć... bo jakoś tak...

albo Wam pokaże...moje nowe pudełka :)
tutaj jeszcze puste :D
jutro pochwalę się pełnymi :D

buziak!
i dobrej nocy ;)

2 komentarze:

  1. Weszłam na bloga przypadkiem i jestem zachwycona Twoimi pracami:) Super;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

miło, że zostawiasz swój ślad...