
poniedziałek, 8 listopada 2010
dzień jak... nie codzień!

niedziela, 7 listopada 2010
i po spotkaniu...


kolczyki :) czerwone
sobota, 6 listopada 2010
mój bałaganik
kawałek mojego bałaganu... tzn. nie mam takiego bałaganu na biurku, specjalnie do zdjęcia to rozsypałam :) żeby jasne było ;)
a to takie dłuuugie biurko jest... i jeszcze nie wszystko sfotografowałam... teraz grzecznie wróciło do pudła...
zrobiłam dziś korale. podobają mi się... zdjęcia nie pokażę, bo zabieram je jutro na spotkanie z Anabel i Carrantuohill i tak sobie pomyślalam, że może to będzie niespodzianka :D
oczywiście, jeśli osoba zainteresowana ma ochotę zobaczyć dzisiaj - zaraz wyslę maila...?
fajnie, że w ogromnej sieci udało mi się znaleźć osoby z małych Tychów... :)
nie mogę się doczekać jutrzejszego spotkania... chociaż denerwuję się strasznie... a właściwie nie wiem czemu...
piątek, 5 listopada 2010
o tomiku
dziękuję, że jesteście!
życie jest dziwne... pokręcone... dobrze, że czasem pojawia sie słońce...
pędzę zaraz na pociąg, potem małe zakupy... zobaczymy co jeszcze :D
w poniedziałek dostanę tomiki. dostanę firnaki. dostanę kamienie.
wydałam majątek, ale jestem szczęśliwa...
i powiem Wam, trzeba walczyć o marzenia! trzeba je spełniać! trzeba mieć odwagę, żeby realizować swoje marzenia! nawet takie malutkie!
uwielbiam Was! za to, że jesteście... za to, że dajecie mi siłę!
a teraz uciekam wpaść w ramiona miłości ;)
czwartek, 4 listopada 2010
tomik poetycki!!!!! jestem dumna!
kolczyki dzisiejsze
te kremowe próbowałam sfotografować na czarnej filiżance, ale efekt był jeszcze gorszy :D
więc zostanie tak :D
tak sobie zdziałałam kilka dziś rano, po tym jak zrobiłam porządek w swoich koralikach, dodatkach i innych drobiazgach, które walały się wszędzie...
w domu nikt nie rozumie moich potrzeb, więc nie mam swojego miejsca, ale wygospodarowałam półkę, kupię jakieś pudła i pudełka...
na razie jedno sobie zrobiłam, w którym trzymam w woreczkach koraliki... niestety nie do konca sie sprawdza :d ale jakos je dopracuje jeszcze :D
i jeszcze jedne. podejrzewam, że zwinie je moja siostra, bo ma sweterek w tym kolorze....
no trudno, będzie okazja, żeby zrobić takie jeszcze jedne :D
buziaki!
obrączkowanie
proszę bardzo...
specjalnie dla Kerry-Marty :
http://www.tv.bielsko.biala.pl/akcja_plastyczna__4059.html
tak to wyglądalo :)
Aniu, kulki już są :)
jeszcze tylko koraliki muszę upolować.
a na kawę to chyba będziemy się mogly umówić bez pretekstu?
i może w większym gronie??
nikogo z Was nie znam... a chciałabym :)
środa, 3 listopada 2010
obrączkowanie drzew
a ja dziś brałam udział w akcji plastycznej... chyba nie do końca wiem, co o niej myśleć... ale to zawsze ciekawe...
"zaobrączkowałam" kilka drzew... tak Wam powiem...
a teraz padam... moje własne ciśnienie chce mnie wykończyć ostatnio i czuje się jak przeżuta, wypluta i podeptana... w tej lub innej kolejności...
czekają na mnie kulki, ale nie mam siły z nich niczego zdziałać...
dostałam dziś zakupione kamyczki... a Mój Mężczyzna przywiózł mi cały zestaw różności do biżu... ciągle segreguje po swojemu... może jutro wrzucę fotki :D
chyba muszę nabyć jakieś odpowiednie pudełko na to wszystko... bo mam bajzel! a nie mieszkam sama... aaaah
dobranoc :)
wtorek, 2 listopada 2010
moje wnętrze :D
pozazdrościłam Wam, że pokazujecie swoje miejsca... i ja też chcę pokazać :)
jeszcze nie jest gotowe nic. ale juz mi tam dobrze... sama zrywałam podłoge, układałam panele, malowałam ściany, wyrównywałam je... wszystko robiłam ja i tata i czasem Mój Mężczyzna.
najpierw mój kącik ;) tylko chwilowo w tym miejscu jest łóżko. będzie stało na najdłuższej ścianie...
ta podusia jest zrobiona przez moją przyjaciółkę :)
z ptaszkiem :) fajnista nie? to chyba filet jest... sposób robienia... ale się nie znam :)
a tutaj moja komoda :) dumna i blada jestem z niej :) na niej kiedyś będzie stał telewizor pewnie, ale na razie wcale nie wiem, czy chcę mieć takie urządzenie w domu... więc jak tylko się wprowadzę postawię tam Anielinę, którą wygrałam u Joie :) ale na razie nie mogę go tam zabrać, bo byłoby mi smutno bez niego w domu...
więc na razie tkwią tam sztuczne kwiatki... trudno.
tu widac, ze komoda stoi na ścianie, która tworzy jakby wnękę tam gdzie okno... przy oknie mam wejscie do malutkiej garderoby :D hehe
a tu pod oknem stolik... zrobiony ze starej maszyny :) tzn. z części tej maszyny chyba :D
lubię go :)
tam postawię sobie filiżanki i puszeczki z kawą :)
dzis w oknie wisza już firanki, takie zastępcze, bo zamówiłam kolorowe :) i czekam aż przyjdą pocztą :)
na ścianie obok okna powieszę trzy małe zdjęcia w ramkach drewnianych (chyba)...
nie widac na zdjęciach tej ściany na której chce zdjęcia :)
też bym je przykładała, ale na razie nie mam nic do przyłożenia, bo nie wiem jakiej wielkości kupić ramy :)
dziękuję, że wypowiedziałyście się na ten temat :)
w ogóle cieszę sie ogromnie, że zaczęłam pisać bloga i poznałam Was :*poniedziałek, 1 listopada 2010
"wnętrzarskie" rozterki ;)
takie sobie dziś stworzyłam :)
bo jakoś nerwowy okres mam, a to mnie uspokaja...
i zamówiłam sobie troche kamieni i innych dziwności... wiec teraz czekam na paczuszki...
i materiał na firanki i na zasłony zamówiłam... a "Teściowa" obiecała uszyć ;)
no i tak... aaaaa!
bo wy macie takie genialne pomysły...
a ja potrzebuję rady... mam ścianę pięciometrową, ostatnie 1,5 metra odpada, bo po przeciwnej stronie są drzwy do szafy... więc zostaje 3,5 metra i tam postawię łózko, a nad łózkiem chce mieć zdjęcia. duże zdjęcia. na razie planuję w antyramach. trzech. albo duże zdjęcia, albo dużo zdjęć w jednej antyramie...
i myślę nad ułożeniem. czy równo? czy trzy tej samej wielkosci? czy różnej wielkości? w jakim układzie?
nic nie wiem... macie jakiegoś pomysła Dobre Dusze?
niedziela, 31 października 2010
:) kolczyki
sobota, 30 października 2010
szro-bure :D
Candy
Blog Candy tutaj jest info o candy...
chcę spróbować szczęścia, bo może w końcu odważę się spróbować zrobić jakąś pracę... ciagle tylko Was podglądam i zazdroszczę....
piątek, 29 października 2010
Turkusowe kolczyki :)

Turkusowe kulki :) do tego malutki koralik...
wciagają mnie kolczyki... te wciągnęły równiez moją koleżankę, z którą jakiś czas temu pracowałam... i zadyndały na jej uszach :)
chyba zrobię takie drugie ;)
hehe...
fajnie, że mam ten filc...
jak to mnie uspokaja....
poprzednie były zbyt kosmate, wyczytałam w komentarzu... a te?
zbieram Wasze rady... może następnym razem będzie lepiej?
czwartek, 28 października 2010
[*]
właśnie obejrzałam na TVNie film "Cisza". Czekałam na niego długo.
23 stycznia 2003 roku zginęło 8 osób, uczniów mojej szkoły. Nie znałam ich, minęlismy się podczas edukacji... z nauczycielem spotykałam się na lekcjach przez dwa lata...
Przepłakałam pół filmu...
Oni mieli przed sobą całe życie...
Nigdy nie zapomnę głosu, jakim nauczyciel wielokrotnie powtarzał, że wolałby zginąć zamiast nich... że to on powinien... nie oni...
środa, 27 października 2010
:* dziękuję
pokręciło mi się w zyciu... za dużo się działo w jednym czasie...
już ogarniam. i tęsknię. choć na Wasze blogi zerkałam codziennie, w biegu, ale zaglądałam...
kilka osób odbyło ze mną "powazne" rozmowy i w końcu założyłam bloga, to głupie może... ale co tam :)
tu sobie będę spokojnie pisać, a tam będę wrzucać tylko to, co zrobię...
www.filcoweszalenstwa.blogspot.com
adres podam, choć nie wiem po co... własciwie chciałam nie podawać go tutaj i żeby był niezalezny... no ale jestem słaba...
a niedługo poznam jedną z Was... nie mogę się doczekać :)
piątek, 22 października 2010
:(
czasem ludzie odchodzą... ci, których kochamy... tak bywa...
trzeba trochę czasu by nauczyć sie bez nich żyć...
liczymy tylko na to, że będzie im dobrze...
ja też liczę...
możliwe, że na jakiś czas zrezygnuje z bloga...
piszę tu równiez o sobie... nie pisać nie potrafię...
a czasem pisać nie powinnam...

