środa, 23 marca 2011

znowu prezenciory :)

Najpierw paczuszka od Romy.
taka bezokazyjna...
chyba że o czymś zapomniałam :D
ale raczej po prostu wymarudziłam...


mam hopla na punkcie serwetek... 
nie umiem takiej stworzyć, a choruję na nie od dawna!
no i dostałam!

a do tego broszkę...

wybaczcie jakość zdjęcia... jakoś nie umiałam tego ugryźć :(



śliczna, prawda?

no i druga paczuszka...
Magda z bloga Pachnidło przesłała mi brochę!
nie bez przygód niestety...
bo do niej mój mail nie dotarł, nie mam pojęcia jak to się stało!
na szczęście w końcu się dogadałyśmy...


ładnista, nie?




a ja stworzyłam kolejną broszkę :)
ale zdjęcie potem :)


jutro o 15.00 w Katowicach spotkanko :)
widzimy się na Placu Andrzeja :)
w Spodku jest wystawa :) może jako przerywnik kawowy...?
buziaki!

9 komentarzy:

  1. Ehh, szczęściara! Ja też uwielbiam serwetusie, też nie umiem i nikt mi takiej ofiarować nie chce, czy wymienić się za coś:( Dojdzie do tego, że kiedyś przyjdzie mi się samej nauczyć takie robić, chociaż czarno to widzę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta brocha żółto-brązowa, ale ta niebieska.. :P Chyba, że już źle widzę o tej porze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a mnie się durnej wydawało, że Boże Narodzenie za nami i Gwiazdor prezenty już rozdał;))))
    a Ty dostajesz je cały czas:-)))
    i w dodatku takie śliczności:-)))
    i dlaczego mieszkam tak daleko od Katowic?!
    też bym przyleciała na kawkę:-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Gocha! ucz się :) to zawsze lepsze, jak swoje :)
    Jagoda, śliczne, prawda?
    Alicja, w idealnym świecie prezenty dostaje się cały rok! i tak ma być :) no co ja poradzę, że jakoś tak mam...
    no daleko... hmmm to będziemy musieli jakoś pośrodku kiedyś tę kawkę wypić :) żebyśmy wszyscy mieli blisko

    OdpowiedzUsuń
  5. Serwetka piękna - bardzo lubię takie klimaty!
    Broszki miodzio:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Inspirka farciaro większa ode mnie:D Gratulacje

    OdpowiedzUsuń

miło, że zostawiasz swój ślad...