wtorek, 22 marca 2011

moja pierwsza filcowa róża :)

moja pierwsza :)
dzisiejsza.
jutro pofrunie do nowej właścicielki...



miała być szara... do sukienki...


nie mogłam się powstrzymać... więc jeszcze jedna fotka...



i co sądzicie?






dostałam kilka prezentów... niesamowite jesteście!
nie zrobiłam jeszcze wszystkich zdjęć... ale jutro je tutaj pokażę. Wszystkie.
Dajcie mi chwilkę :)

23 komentarze:

  1. słodziutka:) już ją widzę na czarnej wełnianej sukience (na takiej małej czarnej na długi rękaw)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna i to dzięki tym szarym kolorkom - bardzo mi się podoba:)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. rób więcej nieźle CI idzie:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super nie widać,że pierwszy raz,wyszła ślicznie,pozdrawiam,dzieki za miłe komentarze i odwiedzinki,pa

    OdpowiedzUsuń
  5. Ratunku!!!padłam z zachwytu i nie mogę się podnieść!!!!
    czego Ty kobieto nie potrafisz pięknie zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest po prostu piękna :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętasz nasze spotkanie i te koślawe kwiatki? :P Mówiłaś wtedy, że nie wychodzą Ci tak jakbyś chciała. Aż się nie mogę nadziwić jaki zrobiłaś postęp! Broszka jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
  8. cudownie Ci wyszedł ten filc:) gratuluje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i super! Bardzo ładnie wyszła :) PS czy można się dołączyć jutro? O ile uda mi się dojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna ta różyczka:) bardzo mi sie podoba:) będę tu częściej zaglądać:) zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. różyczka pierwsza klasa :) bardzo lubię szary kolor, więc dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękna różyczka Kasiu :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna brocha! Ja się poddałam z filcowaniem. Może jeszcze kiedyś spróbuję znowu, ale moje ostatnie próby są godne pożałowania. A Ty, jak widzę, rozwijasz kolejną umiejętność do perfekcji :-)

    OdpowiedzUsuń

miło, że zostawiasz swój ślad...