wakacjowanie się kończy. czas wracać.
dwa błogie tygodnie za mną...
jeszcze nie wyjechałam, a już myślę, kiedy by tu znowu zajrzeć...
cudowne!
wesoło. przyjemnie. spokojnie. boooosko i rodzinnie.
ale teraz musze wrócić. zabrać się za remont do końca...
choć już niewiele zostało...
ale tu był czas na kupowanie firan, pościeli, misek i miseczek, foremek, świeczuszek i innych ;)
zakupowy szał... szkoda, że teraz to trzeba wozić ze sobą! ;)
zaglądałam na blogi czasami, ale wiecznie w biegu, więc rzadko komentowałam....
w tym tygodniu przeprowadzam się do nowego gniazdka... a tam... cóż... internet jeszcze nie dotarł...
więc pewnie niewiele mnie będzie....
będziecie czekać...? :)
buziaki!!!
pewnie, że będziemy czekać!!! jak możesz myśleć, że nie;)))
OdpowiedzUsuńmiłej przeprowadzki, buziaki
Będziemy, będziemy. Całusy.
OdpowiedzUsuń"Internet pod strzechy"hi,hi.Będziemy,będziemy:)
OdpowiedzUsuńNo baaa ;) Pewnie, że poczekamy ;)
OdpowiedzUsuń